Pangea – pierwsze wrażenia
Na Wspieram.to trafia kolejna gra Aleksandra Jagodzińskiego. Tym razem ze świata mitologii słowiańskiej, autor przenosi się do Permu, aby masowo wybijać żyjące wtedy zwierzęta. Oto Pangea.
Leciwy już człowiek. Rocznik 76, XX wieku. Niektórzy mówią, że trzeba już złomować, ale się nie daje. Ciągle działa, dzięki swoim najlepszym cechom charakteru, czyli złośliwości i wyjątkowej wredocie. Wychowany na Dungeons & Dragons i innych RPG, a także na ośmiobitowych komputerach. O grach wszelakich (komputerowych i planszowych) pisze już od kilkunastu lat. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Córka Oliwia, urodzona na początku 1999, syn Gabriel urodzony na początku 2008 roku, żona Żaneta...nie powiem kiedy urodzona...w każdym razie ma 18 lat (wartość prawdziwa niezależnie od tego kiedy to czytacie).
Na Wspieram.to trafia kolejna gra Aleksandra Jagodzińskiego. Tym razem ze świata mitologii słowiańskiej, autor przenosi się do Permu, aby masowo wybijać żyjące wtedy zwierzęta. Oto Pangea.
Budowanie własnej cywilizacji w grach jest dość powszechne. Nie tylko w ujęciu 4X, ale także w takim, gdzie budujemy swój silniczek na tableau. Nową grą, która prezentuje takie podejście jest Hadara.
Siadając do gry Inuit: the Snow Folk zdałem sobie sprawę, że gier o tej kulturze nie ma zbyt wiele. A jeśli są, to raczej niezbyt o nich głośno. Czy produkcja od wydawnictwa Board & Dice zmieni ten stan rzeczy?
Ostatni weekend kwietnia 2019, to wielkie święto dla miłośników fantastyki wszelakiej. Pyrkon 2019 w Poznaniu. Jakoś tak wyszło, że znowu się tam pojawiłem (tym razem z całą rodziną) i postanowiłem nagrać dla Was mini relację.
Bardzo lubię Aeon’s End, wiecie już o tym. Bardzo lubię tez mechanikę Legacy. Co się stanie, jeśli połączy się te dwie rzeczy w jednej grze? Będzie przeładowanie i efekt ujemny, czy synergia i coś na plus? Oto Aeon’s End Legacy.
O czym można pomyśleć widząc z daleka jabłko na okładce? O wielu rzeczach pewnie. Zwykle najpierw o kolejnej żywieniówce Uwe Rosenberga. A tu niespodzianka. Mamy grę o naukowcach. Oto Newton i to wcale nie od Rosenberga.
Podobno fajnie jest być królem. A czy być rzymskim cesarzem też jest super? Niby dostaje się za to punkty, ale z drugiej strony wszyscy czają się na nasz stołek i jest mnóstwo roboty. Jakiej? O tym mówi gra Donning the Purple.
Każdy mierzy się z codziennymi problemami. Każdy robi to na swój sposób. A jak robią to liski, które są bohaterami komiksu Lisie Sprawy? O tym mówi gra Liski: Ojojanie od Gindi Games.
Richard Garfield, to twórca znany na całym świecie dzięki Magic the Gathering. Teraz wraca z nową karcianką. Unikatową. I to dosłownie unikatową. Jej tytuł, to KeyForge: Zew Archontów.
Jak na człowieka, który nie za bardzo lubi skirmishe, dość często daję się namówić na sprawdzenie jakiegoś tytułu z tego gatunku. Dziś kolejny, czyli Warhammer Underworlds: Nightvault.
