Kemet – rewizja
W tym roku wydawnictwo Funiverse da nam polską edycję Kemeta, wraz z dwoma dodatkami. W związku z tym, postanowiłem powiedzieć Wam, co sądzę o tej grze (na razie o podstawce) po czterech latach od mojej pierwszej recenzji tej gry.
Leciwy już człowiek. Rocznik 76, XX wieku. Niektórzy mówią, że trzeba już złomować, ale się nie daje. Ciągle działa, dzięki swoim najlepszym cechom charakteru, czyli złośliwości i wyjątkowej wredocie. Wychowany na Dungeons & Dragons i innych RPG, a także na ośmiobitowych komputerach. O grach wszelakich (komputerowych i planszowych) pisze już od kilkunastu lat. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Córka Oliwia, urodzona na początku 1999, syn Gabriel urodzony na początku 2008 roku, żona Żaneta...nie powiem kiedy urodzona...w każdym razie ma 18 lat (wartość prawdziwa niezależnie od tego kiedy to czytacie).
W tym roku wydawnictwo Funiverse da nam polską edycję Kemeta, wraz z dwoma dodatkami. W związku z tym, postanowiłem powiedzieć Wam, co sądzę o tej grze (na razie o podstawce) po czterech latach od mojej pierwszej recenzji tej gry.
Czasami wszystko jest przeciw Tobie. Statek, który chciałeś okraść z kamratami płonie, a do tego jest pełen nieumarłych. Co może jeszcze pójść nie tak? Oczywiście, może pojawić się Kraken. Oto Dead Men Tell No Tales: Kraken.
Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda obsługa portu? Takiego dużego portu, w którym rozładowuje się statki transportowe i przyjmuje pasażerskie. Jeśli tak, to Port Gdańsk może być grą, która Was zainteresuje. Zwłaszcza, jeśli lubicie lekkie euro.
Czasem nad planszą można się wyłączyć i zrelaksować. Ale bywają też gry, które prostują zwoje i wyciskają szarą materię przez uszy. Każdy ma swoje mózgożery. U każdego takie gry mogą pochodzić z różnych gatunków. Oto lista Top 10 najbardziej mózgożernych gier euro dla mnie.
„Nie gaś silnika”. Te słowa słyszy zwykle kierowca, którego kumple za chwilę zrobią coś nielegalnego. O perypetiach takiego kierowcy, ale i o kłopotach goniących go policjantów opowiada gra Getaway Driver.
Ignacy Trzewiczek z żoną odwiedzili w drugim tygodniu lutego północ Polski. Zawitali też do Gdańska. W trakcie tej wizyty zajrzeli na chwile do mnie. Nie mogłem sobie zatem odmówić ucięcia luźnej pogawędki z Ignacym i nagrania tego. Oto wynik.
Na jarmarku w Pasikurowicach można kupić wiele ciekawych rzeczy. Można też zarobić, jeśli ma się pomysł na produkt. Jeśli produkt jest potrzebny ludziom i doprawiony odrobiną tajemniczości, to sukces murowany. Chyba, że produkt wybuchnie w twarz. Najlepiej wiedzą o tym Szarlatani z Pasikurowic.
Czasem znienacka pojawia się impuls do nagrania materiału. No to się go nagrywa, o ile jest taka możliwość. Na szczęście tu chodzi o rewizję tytułu, w który gram od dawna. A tą grą jest Millennium Blades.
Ciężkie jest życie średnio zamożnej rodziny w wiktoriańskiej Anglii. Ciągle trzeba uważać na to co się robi, żeby nie stracić reputacji. Trzeba kombinować, żeby przyciągnąć jak najwięcej „znajomych”. Dbać o posiadłość i służbę. Trzeba umiejętnie wżenić się w wyższe sfery. Takie rzeczy w grze Obsession.
Kolejny Kickstarter i kolejna próba przeniesienia gier MOBA na planszę. Tym razem mamy do czynienia z grą z Włoch. Nosi tytuł Skytear i rozpoczęła walkę na KS pierwszego lutego.
