Kasa i Spluwy – wideorecenzja
Po lovecraftowskich i kosiarskich klimatach, wracamy do czegoś lekkiego. Na przykład do gry, w której celujemy do siebie z pistoletów. Może być? Jeśli tak, to zapraszam na Kasę i Spluwy.
Po lovecraftowskich i kosiarskich klimatach, wracamy do czegoś lekkiego. Na przykład do gry, w której celujemy do siebie z pistoletów. Może być? Jeśli tak, to zapraszam na Kasę i Spluwy.
W zasadzie nie miałem tej gry w planach recenzenckich, ale Wasze prośby i możliwość pożyczenia jej od Marcina Krupińskiego, zrobiły swoje. Przed Wami recenzja Scythe.
Czas na kolejny odcinek Rewizji, czyli cyklu, w którym wracam do wcześniej recenzowanych gier i sprawdzam, czy przetrwały próbę czasu. Dziś tytuł, który po raz pierwszy pojawił się na moim stole jakieś dwa i pół roku temu. Oto Eldritch Horror.
Roll for the Galaxy, to bardzo dobra gra. Nic więc dziwnego, że dodatek do niej jest tak ambitny, że ma to wypisane w tytule. Oto Roll for the Galaxy: Ambicja.
Pinky i Mózg, Dundersztyc i wielu, wielu innych. Oto naukowcy, którzy którzy chcieli przejąć władzę nad światem, lub przynajmniej jakimś kawałkiem świata. Takich naukowców jest też pełno w grze nIQczemni: Szaleni Naukowcy.
Czy w zalewie wielkich tytułów, od dużych wydawnictw, jest sens sięgać po małe pudełka, od mniejszych wydawców? Odpowiem na to pytanie pośrednio, recenzją gry Zaklinacze.
Czas na kolejną recenzję niewielkiej gry, o której mało kto pewnie słyszał. Dziś w tej roli wystąpią dwie talie Encounters: Bravest Warriors od Catalyst Game Labs.
Mars jest wszędzie w planszówkach. Zwykle zimny i nieprzyjazny. Teraz jednak można zacząć myśleć o tym, aby pojawiło się na nim życie. Wszystko dzięki korporacjom, których celem jest Terraformacja Marsa.
Przed Wami gra, która już we wrześniu zdążyła zostać okrzyknięta grą roku 2016. Gra, którą wielu graczy pokochało, ale wielu również nie polubiło. Gra, Portal uznał za swój największy sukces tego roku. Przed Wami Cry Havoc.
Pierwszą wersję tej gry odpuściłem, bo jakoś nie uznałem jej za dobry pomysł. Druga wersja trafiła do mnie przy okazji większego tytułu. Czy Droga do Szaleństwa utwierdziła mnie w przekonaniu, że Poprzez Wieki to nic ciekawego?
