Concordia – skrót zasad i moja opinia
Czas naprawić kolejne recenzenckie przeoczenie. Gra, o której wielokrotnie wspominałem przy różnych okazjach, ale jednak jej nie zrecenzowałem. Do dzisiaj. Oto Concordia.
Czas naprawić kolejne recenzenckie przeoczenie. Gra, o której wielokrotnie wspominałem przy różnych okazjach, ale jednak jej nie zrecenzowałem. Do dzisiaj. Oto Concordia.
Jak to jest, stać gdzieś z tyłu. W cieniu, za wielkimi potęgami i rozgrywać nimi swoją własną grę, jak pionkami na szachownicy. Tylko może się zdarzyć, że ktoś nam te pionki podbierze i może namieszać. Oto 7 Empires.
Tę recenzję obiecałem Wam już dawno temu. Trzeba było jednego z widzów, który strzelił mnie z liścia (w komentarzu oczywiście), żebym się zmobilizował i spełnił obietnicę. Ale oto jest. Majestatyczny Transatlantic Maca Gerdtsa. Zapraszam na pokład.
