Prime Time – wideorecenzja
Przed Wami trzecia część cyklu „Recenzja na życzenie”. Po niej będzie chwila przerwy w cyklu, bo wrócę do gier od wydawców i takich tam. A na razie zapraszam przed telewizory. Oto Prime Time.
Leciwy już człowiek. Rocznik 76, XX wieku. Niektórzy mówią, że trzeba już złomować, ale się nie daje. Ciągle działa, dzięki swoim najlepszym cechom charakteru, czyli złośliwości i wyjątkowej wredocie. Wychowany na Dungeons & Dragons i innych RPG, a także na ośmiobitowych komputerach. O grach wszelakich (komputerowych i planszowych) pisze już od kilkunastu lat. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Córka Oliwia, urodzona na początku 1999, syn Gabriel urodzony na początku 2008 roku, żona Żaneta...nie powiem kiedy urodzona...w każdym razie ma 18 lat (wartość prawdziwa niezależnie od tego kiedy to czytacie).
Przed Wami trzecia część cyklu „Recenzja na życzenie”. Po niej będzie chwila przerwy w cyklu, bo wrócę do gier od wydawców i takich tam. A na razie zapraszam przed telewizory. Oto Prime Time.
Zapraszam na drugi odcinek z serii „Recenzja na życzenie”. Dziś zajmę się grą, która w Waszym głosowaniu na Facebooku zajęła drugie miejsce. Oto Steampunk Rally.
Rozpoczynamy cykl recenzji, w których przekopuję się przez gry, które sam kupiłem lub wymieniłem, a Wy wskazujecie te, które chcecie zobaczyć. Na pierwszy ogień idzie Forge War.
W 2015 roku na rynku planszówkowym pojawiła się gra, która postawiła na emocje i opowieść. To oczywiście bazujące na scenariuszach Time Stories. Co o nim sądzę?
Kiedy człowiek siada do kosmicznych gier 4X, to zwykle musi sobie zarezerwować kilka godzin. Pocket Imperium próbuje zmierzyć się z tym problemem.
Steam Works to gra o budowaniu niesamowitych maszyn, z najdziwniejszych części jakie da się znaleźć. Czy ten pomysł się sprawdza? Zobaczcie sami.
Czy da się zrecenzować trzy gry w jednym materiale wideo? Oczywiście, że tak. Na dowód przedstawiam Wam recenzję rodziny Fluxx.
Czas na pierwszą listę Top 10 w tym roku. Jak każe zwyczaj, na pierwszy ogień idzie lista najlepszych gier z minionego roku.
Uwielbiam łażenie po lochach ze znajomymi. Zwłaszcza jeśli to oni próbują się przez nie przedrzeć, a ja staram się to uniemożliwić. Dlatego polskie wydanie gry Dungeon Saga: Grobowiec Króla Krasnoludów, strasznie mnie ucieszyło.
Od momentu, kiedy na rynku pojawiła się druga edycja gry Studium w Szmaragdzie, gracze pytają, czym różnią się te dwie edycje. W tym materiale, postaram się odpowiedzieć na to pytanie.
