Attack on Titan: The Last Stand – wideorecenzja
Attack on Titan to anime, które nie każdemu przypadnie do gustu. Mnie jednak się spodobało. Dlatego zainteresowałem się planszówką na jego postawie. Czy Attack on Titan: The Last Stand daje radę?
Leciwy już człowiek. Rocznik 76, XX wieku. Niektórzy mówią, że trzeba już złomować, ale się nie daje. Ciągle działa, dzięki swoim najlepszym cechom charakteru, czyli złośliwości i wyjątkowej wredocie. Wychowany na Dungeons & Dragons i innych RPG, a także na ośmiobitowych komputerach. O grach wszelakich (komputerowych i planszowych) pisze już od kilkunastu lat. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Córka Oliwia, urodzona na początku 1999, syn Gabriel urodzony na początku 2008 roku, żona Żaneta...nie powiem kiedy urodzona...w każdym razie ma 18 lat (wartość prawdziwa niezależnie od tego kiedy to czytacie).
Attack on Titan to anime, które nie każdemu przypadnie do gustu. Mnie jednak się spodobało. Dlatego zainteresowałem się planszówką na jego postawie. Czy Attack on Titan: The Last Stand daje radę?
Deck builder w klimatach fantastycznej feudalnej Japonii? Masa samurajów i ninja? Mangowa kreska? To brzmi jak coś, co powinienem sprawdzić. Dlatego dziś przed Wami recenzja Daimyo’s Fall.
Forum Trajanum to jedna z dwóch gier Stefana Felda, które ukazały się w tym roku. Gracze zarządzają tu koloniami i starają się jak najbardziej przypodobać cesarzowi. Choć tak naprawdę rys fabularny nie ma tu znaczenia.
W grach planszowych można stać się kim dusza zapragnie. Magiem, generałem, zdobywcą kosmosu, brokerem giełdowym, mrocznym władcą podziemi. Możliwości jest wiele. Można też, tak jak w Ex Libris, zostać Galaretowatym Sześcianem, którego marzeniem jest być bibliotekarzem.
Druga topka w ciągu tygodnia. Niesłychane. Ale sytuacja jest specjalna. Oto Top 10 gier, które wyparły z mojej kolekcji inne gry. Topka nagrana razem z Pawłem z Geek Factor, 24 listopada 2018 na żywo, podczas Targów Gra i Zabawa w Gdańsku.
Neuroshima, klimat postapo, Portal. Tych oto składników użyto do stworzenia znanej i lubianej gry. Ale profesor Michał Oracz dodał przypadkowo jeszcze dwa składniki. Trzy plastikowe podstawki na żetony oraz klimat fantasy. I w taki oto sposób powstała Monolith Arena. Świadoma swych powiązań z NH, ma to w nosie i po prostu walczy o graczy.
Topki zwykle zawierają gry, które tworzący taką listę uznaje za najlepsze w jakiejś kategorii. Dziś odwrócę ten trend. Oto lista pięciu gier, które są lubiane przez większość graczy na świecie, ale w które ja nie lubię grać.
Planszowa wersja Dark Souls wita graczy otwierających pudło wielkim napisem YOU DIED. Karcianka nie sili się na takie ostrzeżenia. Ona spokojnie czeka, aż gracze zaczną grać i wtedy atakuje. Oto Dark Souls: The Card Game.
W grze VAST można było grać jaskinią. Kolejna produkcja Leder Games, czyli Root, oddaje nam do rąk nieco bardziej standardowe „narzędzia”. Tu zagramy zwierzętami walczącymi o dominację nad lasem.
Co powiecie na małą wycieczkę do Portugalii? Coimbra, to pierwsza stolica tego państwa, oraz ośrodek życia akademickiego. W końcu jest tam najstarszy portugalski uniwersytet. Coimbra, to również gra planszowa i o niej właśnie dziś Wam opowiem.
