Munchkin Panic – wideorecenzja

Dziś zerknę na grę, która powstała z połączenia dwóch innych gier. Pierwsza, to Castle Panic, czyli kooperacja o obronie zamku przed potworami. Druga, to Munchkin, czyli niezwykle szybko rozrastająca się rodzina karcianek o byciu przegiętym (tak w skrócie). Razem te dwie siły dały Munchkin Panic.

Tu pojawia się jednak pytanie. Czy tak jak to zwykle jest w planach, takie połączenie zaowocowało synergią? Czy wynik jest czymś większym, niż tylko suma składników? Zobaczcie sami.

0 Udostępnień