Gra miesiąca – czerwiec 2026
Początek miesiąca jest zarezerwowany dla dwóch cyklicznych materiałów. Dziś niedziela, więc czas na materiał, w którym różni ludzie mówią co im się spodobało w minionym miesiącu. Oto Gra miesiąca – czerwiec 2026.
Początek miesiąca jest zarezerwowany dla dwóch cyklicznych materiałów. Dziś niedziela, więc czas na materiał, w którym różni ludzie mówią co im się spodobało w minionym miesiącu. Oto Gra miesiąca – czerwiec 2026.
Mezopotamia stała się jednym z bardziej popularnych miejsc do odwiedzenia przez twórców gier planszowych. Zwłaszcza eurasów, w których musimy swoje królestwo budować. Dziś zerkniemy jak do tego tematu podchodzi Papyria.
Ej, co to takiego? Tajemniczy XV wieczny manuskrypt, którego nikt nie potrafi rozszyfrować? Autor też jest nieznany? W środku dziwne rysunki i nieznany język? To bardzo ciekawe. Zróbmy z tego grę planszową. Oto The Voynich Puzzle.
Uwielbiam pierwszą edycję A Study in Emerald, choć ma swoje problemy. Niestety jest niedostępna. Druga edycja nie przypadła mi do gustu, bo za dużo zmieniała. Jak będzie z trzecią edycją? Oto Cthulhu: Dark Providence.
Początek miesiąca jest zarezerwowany dla dwóch cyklicznych materiałów. Dziś niedziela, więc czas na materiał, w którym różni ludzie mówią co im się spodobało w minionym miesiącu. Oto Gra miesiąca – maj 2026.
Początek miesiąca jest zarezerwowany dla dwóch cyklicznych materiałów. Dziś środa, więc zapraszam na kolejny odcinek Gdzie się podziały tamte gry. Odcinek 46.
Uwielbiam serię filmów o Obcym. Moim ulubionym jest Obcy: Decydujące Starcie. Dlatego trochę byłem smutny, kiedy Adam Kwapiński przeniósł na planszę najpierw trzecią część filmu. Ale w końcu Decydujące Starcie trafiło do pudełka i nazywa się Nemesis: Odwet.
Zastanawialiście się kiedyś, jak potoczyłaby się II Wojna Światowa, gdyby w strukturach Rzeszy działały organizacje starające się zapewnić swojej stronie przychylność Przedwiecznych? Możecie tego doświadczyć w systemie Achtung! Cthulhu.
Gdyby nie oni, wielcy kompozytorzy nie tworzyliby swoich dzieł. Nie moglibyśmy podziwiać wirtuozów wykonujących utwory. Bo nie byłoby tego wszystkiego bez instrumentów. A nie byłoby instrumentów bez tych, którzy je tworzą. Bez tych, w których wcielamy się w grze Lutnik.
Kiedy na rynku pojawił się Splendor i zyskał popularność, wiele gier starało się zostać słynnym na cały świat Splendor Killerem. Chyba żadnej się to nie udało i przestano próbować. Ale właśnie pojawia się gra, która może powalczyć o ten tytuł. Oto Kunszt.
