Lumeria – skrót zasad i moja opinia
Wydawnictwo CUBE Factory of Ideas bardzo lubi karciane bitewniaki. Summoner Wars podbiło serca graczy, a teraz czas na coś nowego. Zamiast czystego fantasy dostajemy mieszankę historii i mitologii. Oto Lumeria.
Wydawnictwo CUBE Factory of Ideas bardzo lubi karciane bitewniaki. Summoner Wars podbiło serca graczy, a teraz czas na coś nowego. Zamiast czystego fantasy dostajemy mieszankę historii i mitologii. Oto Lumeria.
Weźmy grupkę magów, chcących otrzymać tytuł Mistrza Magii. Dorzućmy do tego modularną arenę, na której mogą walczyć. Na koniec dołóżmy jeszcze starożytny artefakt, którego moc daje dostęp do zapomnianej magii. Co otrzymamy? Odpowiedź jest prosta. Black Rose Wars.
Kiedy poświęcam jakiejś grze około godziny w materiale, to znak, że albo bardzo mi się podoba, albo się po niej mocno przejechałem. Jesteście ciekawi, jak wygląda sytuacja w przypadku gry The King’s Dilemma?
Ryk silników. Zapach spalin. Niesamowite prędkości. Niebezpieczne sytuacje w ciasnych zakrętach. Twardzi ludzie za kierownicami wspaniałych maszyn. Oto świat wyścigów samochodowych. Czy te emocje da się przenieść na planszę? Zobaczmy jak radzi sobie z tym Rallyman GT.
Pięć latających wysp. Potwory. Wielkie tajemnice. Lasy, kryształowe doliny, góry, mgliste pola. Tak wygląda codzienność bohaterów w grze Mysthea. Poznajmy ją nieco bliżej.
Entity jeszcze czai się gdzieś w dżungli, ale Piotrek Piechowiak nie czeka. Montuje własne wydawnictwo i wypuszcza na światło dzienne swoją nową grę zatytułowaną Nanaki. Tym razem bez potworów, ale za to z walką o przychylność bogów.
Kiedy pojawia się gra, która może stać się alternatywą dla Mage Knighta, powinienem ją sprawdzić. Z Dungeon Alliance długo mi nie wychodziło, aż w końcu dzięki jednemu z moich widzów mogłem ją przetestować.
Muzyka łagodzi obyczaje. Podobno tak działa przede wszystkim muzyka klasyczna. Dziś zatem przeniesiemy się w świat mecenasów klasycznych kompozytorów. Chcecie wesprzeć Mozarta, Bacha, czy Shuberta? Oto Symphony No.9.
Dziś odwiedzimy Dubrovnik. Tyle, że nie będziemy zwiedzać zabytków, czy kąpać się w morzu. A to dlatego, że zajrzymy tam w XV wieku, będziemy go budować, a samo miasto poznamy pod starą nazwą – Ragusa.
W 2015 roku Midgard doczekał się własnych Wojowników. W zeszłym roku obok nich pojawili się też, w wolnym tłumaczeniu, rozbójnicy. Czy Reavers of Midgard jest godnym sequelem Champions of Midgard?
