One Deck Dungeon / Karciane Podziemia – wideorecenzja
Chris Cieslik postanowił zamknąć dungeon crawlera w niewielkim pudełeczku z kartami i kostkami. Nazwał to One Deck Dungeon i wydał pod szyldem Asmadi Games.
Leciwy już człowiek. Rocznik 76, XX wieku. Niektórzy mówią, że trzeba już złomować, ale się nie daje. Ciągle działa, dzięki swoim najlepszym cechom charakteru, czyli złośliwości i wyjątkowej wredocie. Wychowany na Dungeons & Dragons i innych RPG, a także na ośmiobitowych komputerach. O grach wszelakich (komputerowych i planszowych) pisze już od kilkunastu lat. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Córka Oliwia, urodzona na początku 1999, syn Gabriel urodzony na początku 2008 roku, żona Żaneta...nie powiem kiedy urodzona...w każdym razie ma 18 lat (wartość prawdziwa niezależnie od tego kiedy to czytacie).
Chris Cieslik postanowił zamknąć dungeon crawlera w niewielkim pudełeczku z kartami i kostkami. Nazwał to One Deck Dungeon i wydał pod szyldem Asmadi Games.
Czas na kolejną Rewizję, tym razem jednak tą krótszą. Wracam bowiem do Mini Cywilizacji Łukasza Woźniaka. A tę recenzowałem już na Gambit TV.
Bardzo nietypowa grafika, celtyckie klimaty i kilka fajnych mechanizmów. Oto Inis, czyli kolejna propozycja z cyklu „kolesie na mapie” od Matagot.
Kowboj, jak sama nazwa wskazuje (ta angielska, czyli cowboy) to gość od krów. Jego głównym zajęciem nie było picie w saloonach, czy pojedynki w samo południe, tylko pilnowanie i pędzenia stad krów po prerii. I właśnie o takim życiu kowboja, opowiada Great Western Trail.
W ostatni weekend kwietnia odbył się Pyrkon. Wielkie święto miłośników fantastyki, anime, gier komputerowych, steampunku i innych. Byłem tam z Oliwią, więc czas na małą relację. W nieco innym stylu niż zawsze.
Lubię, kiedy w małym opakowaniu zamknięta zostaje esencja jakiejś mechaniki. Na przykład deckbuildingu. Jak można to zrobić? Na przykład tak, jak twórcy Star Realms.
Dziś gra z nietypowym tematem. Nietypowym, bo to gra o smokach, ale taka, w której to gracze wcielają się w owe fantastyczne stworzenia i będą siać strach i zniszczenie. A na dokładkę, nie jest to przygodówka, tylko gra euro. Oto Wrath of Dragons.
Widziałem już wiele pięknych figurek w grach planszowych, ale te z Krosmaster Arena 2.0 biją wszystko inne na głowę. Pytanie tylko, czy w ślad za nimi idzie dobra gra.
Wiecie, co robi normalny człowiek, który nie lubi jakiejś gry? Unika jej. A także wszelkich jej odmian. A wiecie co ja robię? Sprawdzam każdą odmianę nielubianej gry. Dlatego recenzuję Jump Drive.
Dziś dość nietypowo. Po pierwsze trzy materiały, zamiast jednego. Po drugie filmy, które dziś Wam pokażę nie są standardowymi rzeczami, jakie widuje się na moim kanale.
